Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5

#76 02-12-2013 o 22h21

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Czuję się taka niekochana ; - ;

***
Steve
***
- Czy wszyscy tutaj obecni są przeciwko mnie ?! - krzyknąłem cicho i się rozbeczałem.
- To ja wam zrobię przysługę i sobie wbiję kilofa w łeb, dobra? - powiedziałem zdołowany życiem i wyrwałem Stivie kilofa z ręki, po czym chciałem go sobie wbić w oko, ale Kostek kopnął mnie w brzuch i się przeturlałem kilka metrów dalej. Skuliłem się w kłębek i płakałem.
- Czuję się tu taki niemile widziany.. - piszczałem cichutko, załamany.


***
Kostek
***
- No nie mówcie, że Wy na serio chcecie przystać na propozycję tego mordercy - spojrzałem na Noun, a następnie na wszystkich po kolei.
- Przecież to Herobrain. Wszyscy doskonale go znamy, z mordu i rzeźi. On nie zna litości. Myślicie, że jak Skiela mu pomoże, to on ją zostawi? Przecież to oczywiste, że nie, nie bądźmy naiwni - przewróciłem oczami.
- Poza tym, kto by naprawdę chciał świat Minecraft bez Steva? Bez tego durnia, który potrafi rozśmieszyć nawet Skielę, która musi zakładać maskę, by nie pokazywać uśmiechu, który pojawia się na jej twarzy dzięki Stevowi... Ten świat byłby nudny, nie uważacie? Poza tym, spójrzcie tylko na niego - wskazałem na niego palcem.
- To niewinny, bezbronny i dziecinny gnojek, który kocha was wszystkich, troszczy się o was i chce dla was jak najlepiej, a Wy tak naprawdę chcecie się go pozbyć?! On wam ufał... - powiedziałem z wyrzutem i spojrzałem na wszystkich, po kolei, z gniewem w oczach. Nawet na Yuu, czy Stivie. Zgarnąłem Steve za kołnierz i jeszcze raz spojrzałem - głównie na Noun.
- Zdrajcy - rzuciłem i powlokłem Steve wolno po ziemi. Chciałem jak najszybciej od nich odejść. Od wszystkich. Steve to mój kumpel. I za nic go nie oddam. Choćby mnie spalili słońcem. Choćby mnie Herobrain miał zadźgać kilofem. Choćby Skieli mogło się coś stać... Nie, tego obiecać nie mogę. Eeeh, do tyłka z tym. Słońce wzeszło. Paliło moją skórę, czułem przeszywający ból, jednak nie wydałem z siebie ani jednego dźwięku. Musiałem dojść do jaskini, która była kilka metrów dalej. Nie zamieniałem chodu w bieg. Szedłem, spokojnie, przed siebie. Byłem wściekły, na wszystkie moby, a najbardziej na brata Stev'a, Herobraina. Doczołgałem się ze Stevem do jaskini i wlazłem gdzieś w jej głąb, zostawiając Steva przed wejściem.


___
No to tak, taki foszek na was wszystkich XD


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#77 02-12-2013 o 22h34

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

Na mnie też? D:
http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&name=Japanese%20-%20love.ttf&size=40&style_color=ED459E
Wpatrywałam się we wszystko w osłupieniu. Przecież ja... W ogóle nie przejęłam się historią Skieli. Czemu? W sumie,ona chyba mnie nie lubi... A poza tym,bardziej martwię się o Steve'a.. Tak! Możecie być zaskoczeni,ale martwię się! Mimo wszystko jest dla mnie przyjacielem,a Herobrain.. Brr,Herobrain nawet nie wie,jak bardzo go nienawidzę.
-Ej,czekajcie na mnie!- Krzyknęłam za Kostkiem i Steve'm wyciągając w ich stronę dłoń po czym pospiesznie schwytałam w lewą łapkę swój kilof i szybko popędziłam za nimi nie przejmując się tym,co będą teraz robić. Mogą sobie obmyślać plan czy coś w tym stylu,ale ja się nie dam tak obrażać przez Kostka! Że ja zdrajcą?! Przecież ja nawet nic nie mówiłam! Patrzyłam tylko jak załamany jest Steve... O wilku mowa. Już z daleka dostrzegłam tą charakterystyczną brązową czuprynę,którą nie da się pomylić,z jak to określić wcześniej Kostek,Herobaranem. I znając swoje szczęście to... Oj taaak,tuż przed Steve'm wywróciłam się,zrobiłam salto i wpadłam do wody,która była niedaleko. Ale cóż,lepsze to niż tamto błoto z,którego swoją drogą już się wymyłam. Wstałam ciężko dysząc i podeszłam powoli do najwyraźniej załamanego chłopaka.-... Jestem z tobą,nie ma się co martwić. Tylko foch na Kostka,bo mnie zdrajcą nazwał! Jak tak mógł?!- Odparłam oburzona po czym opierając się o ramię Steve'a uśmiechnęłam się najładniej jak potrafiłam. Przecież nie mogę go tak zostawić.. Przykro mi się robiło D:

Ostatnio zmieniony przez AyaneChi (02-12-2013 o 22h37)


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#78 02-12-2013 o 22h48

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Steve
***
Legnąłem plackiem na ziemi i nawet nie podnosząc wzroku na postać, która coś do mnie mówiła, odburknąłem tylko coś niezrozumiałego i przygnębiony, zatapiałem się w swojej mrocznej aurze.
Ową postacią była Stivie, wszędzie potrafiłem rozpoznać jej głosik.
- Zostaw mnie, chcę umrzeć - burknąłem przygnębiony.
Całe życie, starałem się być dla wszystkich dobrych... Ja naprawdę nie jestem taki jaki jestem na co dzień... Tak naprawdę, jestem inny. Ale starałem się być wesołym idiotą dla tych wszystkich mobów, by zobaczyć ich uśmiech na ich twarzy. Eeech, a oni mnie nie lubią. I nigdy nie lubili... Co za katastrofa... Chcę umrzeć. Teraz. Moje życie nie ma sensu, zostanę emosem i zacznę się ciąć łyżką, tak jak braciszek Herobaran, bo uważa, że to 'szekszi'. Kochany Braciszku... nienawidzę cię ty sku%#$$@#$ ekhem.


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#79 02-12-2013 o 23h16

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&name=Japanese%20-%20love.ttf&size=40&style_color=ED459E
Cóż,może i nie rozumiem jego bólu,ale chce,kurde,za wszelką cenę mu pomóc! I teraz powstaje pytanie: Być miła i starać się jakoś go pocieszyć czy dalej być wredna i przygadać mu tak,by cokolwiek dotarło do jego móżdżka? W końcu jednak przystałam na trzecią propozycje: połączyć obie pozostałe. Mruknęłam coś nierozumnego pod nosem po czym z trudem postawiłam go do piony.
-Czyli masz zamiar się poddać? To po jaką cholerę kiedykolwiek zaczynałeś się ze mną kłócić?! Po cholerę byłeś dla mnie miły,martwiłeś się o mnie i rozśmieszałeś,choć nigdy tego nie okazywałam?! Gdzie podział się ten wesoły słodziak? Gdzie jest ten idiotyczny uśmiech,który tak uwielbiałam?! Będziesz teraz emosem? Będziesz gadać,że "Nikt mnie nie rozumie"? Staniesz się drugim Herobrain'em? Cholera,to nie Steve,którego lubiłam! To nie Steve,którego kochałam...!- Krzyknęłam,a mój głos rozniósł się echem po całym lesie... Co nie było dobre! Ja powiedziałam,że go...? Zszokowana zasłoniłam sobie usta dłonią momentalnie przybierając barwy buraka. Nie miałam tego powiedzieć!-J-j-j-ja nie chciałam tego... Ja chciałam... Ci tylko pomóc...- Szepnęłam smutno spuszczając głowę. Cóż teraz rzec? Może to iż boje się jego reakcji,której w ciszy oczekiwałam...


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#80 02-12-2013 o 23h23

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Steve
***
Najpierw zaczęła mną bezczelnie potrząsać, potem wygłosiła jakże piękne i wzruszające przemówienie, które zakończyła słowami, że mnie kocha. Popatrzyłem na nią dziwnie, po czym spojrzałem na nią wrednie.
- Aha, tak, przylazłaś tutaj tylko dlatego, że widzisz w jakim jestem stanie i pomyślałaś : A co mi tam szkodzi pozbijać się z biednego, słodkiego Steve'a, który ma załamanie psychiczne i chce zostać emosem?!'' - wydarłem się na cały głos i to również echo rozniosło po całej jaskini. Nawet Kostek, który gdzieś se poszedł w świat - musiał nas (mnie) usłyszeć.
- Nienawidzę Cię, zostaw mnie na śmierć, mniej trochę honoru kobieto - burknąłem i odwróciłem się do niej plecami, po czym znowu padłem plackiem na ziemię i zacząłem majaczyć. Umrę tu i umrę tam, bla bla bla bla bla..


___
Spoliczkuj go porządnie, jak na kobietę przystało, a może wreszcie zrozumie, o co Ci chodzi XDDD


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#81 02-12-2013 o 23h24

Dobra koleżanka
Cielinka
...
Wiadomości: 2 812

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Endy%20-%20jest%20wszedzie%20i%20nie%20wiadomo%20gdzie&name=learningcurve_tt.ttf&size=80&style_color=9900FF
Nikt się nie odzywał, nawet chyba nie chciał. To co Kostek powiedział utkwiło wszystkim w głowie. Ale chwila, a co jeśli..
- Ej mobki! Posłuchajcie! Herobrine chce Skieli, bo jest dobrym łowcą, nie? A co jeśli byśmy sprawili, że nią nie będzie? Może by odwołał to i nikomu by nic się nie stało? Chociaż, nie przepraszam, to głupi pomysł... - usiadłam na ziemi. Nie umiem poprawiać ludziom humoru ani dobrych pomysłów wymyślać.


Hej~~! Poszukuje osób do dwuosobówek, hetero, homo... Obojetnie - dalej aktualne
http://img22.otofotki.pl/obrazki/wf928_ciel.png

Offline

#82 02-12-2013 o 23h34

Przewodnicząca
Nickole
...
Wiadomości: 3 392

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Skiela%20-%20druga%20strona%20maski&name=learningcurve_tt.ttf&size=40&style_color=BFBFCF
Zo ciągnął mnie niemiłosiernie za rękę i nie chciał puścić. Szarpałam, dźgałam, ale bez skutku.
- Zo! Puść mnie! Musimy się gdzieś schować. Zaraz wstanie słońce, a potem zapewne on przyjdzie. Nie schowasz mnie przed nim.
- Dlaczego nie?! Jakoś mi się uda! Przysięgam, że nikt nie zginie rozumiesz?!
Mówił to z takim sentymentem... Nigdy mu się to nie zdarza. Westchnęłam i szłam dalej z nim.


http://mroczny-dwor.blogspot.com/

Offline

#83 02-12-2013 o 23h48

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&name=Japanese%20-%20love.ttf&size=40&style_color=ED459E
Co zrobiłam na wypowiedź Steve'a? Cóż,to bardzo łatwe. Po prostu znowu go podniosłam,ale nie zaczęłam ponownie swego jakże pięknego przemówienia tylko spoliczkowałam go. Ale nie tak jak powinno się to robić. Zwykle ludzie walą raz,prawda? Ach,ja mu walnęłam serię mocnych,bolesnych "lichaczy" i odeszłam,tak po prostu nie oglądając się za siebie,patrząc co dzieje się wokół mnie. Liczyło się to,że czułam żal zmieszany z wściekłością. To smutne,ale z każdą chwilą wściekłość rosła,a żal natomiast malał. I o dziwo nie obchodziło mnie już co stanie się ze Steve'm. Skoro ma się tak zachowywać to ja nie mam zamiaru interesować się tą właśnie sprawą. Nie będę po żadnej stronie,niech se wszyscy umierają,ja się tym NIE przejmę. Cóż,to już jest ich problem. W końcu dotarłam do kanionu na,którego krawędzi usiadłam i oburzona patrzyłam przed siebie.


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#84 03-12-2013 o 00h03

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Steve
***
Poczułem ból, ale jakże orzeźwiający i przyjemny ból !
Ocknąłem się po chwili i rozejrzałem. W pierwszej chwili nie wiedziałem, co się stało, ale sobie przypomniałem. Stivie !
Ale już jej nie było. Uciekła. No nieeee...
Nie mogę się poddać! Oni mają spisek przeciwko mnie! Wszyscy! Mam sojusz tylko z Kostkiem (no nie jestem pewien, bo on sie kocha w Skieli, więc wszystko jest z nim możliwe) a Stivie... No właśnie, Stivie! Pobiegłem jej śladem i po chwili zziajany ją dostrzegłem - była na kanionie !
A ja byłem na ziemi. Wysoko...
- STIIIIVIIEEE, SKAAACZZZZ, ZŁAAAPPPIIĘĘĘ CIĘĘĘ! - wydarłem się na całe gardło i spojrzałem w górę. Miałem wątpliwości co do tego, czy mnie usłyszała, czy może po prostu olała, więc co sił w nogach wczołgałem się do tego kamieniołomu i po kilku minutach - wreszcie - byłem na miejscu! Stivie siedziała na samej krawędzi, więc podbiegłem do niej, ale się przewróciłem i popchnąłem Sivie, która się mnie złapała i skończyło się to na tym, że spadaliśmy sobie z wielkiego kamieniołomu prosto na ziemię. Ale będzie plask...
- NO I ZOBACZ COŚ TY ZROBIŁA, NAPRAW TO TERAZ! -wrzeszczałem spanikowany nie wiedząc co robić


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#85 03-12-2013 o 07h47

Dobra uczennica
HimeaKami
...
Wiadomości: 1 693

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjEyOC5lZTI5MjAuV1hWMWNtVnAuMA,,/vtks-wine-label.two.png

Wszyscy wokoło mnie są egoistami. Przeleciałam po wszystkich wzrokiem. Nagle Endy wpadła na pewien pomysł. Ja się w to nie mieszam, faktycznie moi przyjaciele itd. ale ja prawie wogóle nie znam Skieli! Ale martwię się za to o Steve. Westchnęłam i zaczęłam bawić się ogniem, który robił się coraz większy. Westchnęłam i zagasiłam płomienie. Jeszcze raz spojrzałam na wszystkich i odeszłam, mówiąc krótkie "Powodzenia". Było ono szczere, zero sarkazmu. Chciałam, żeby uratowali Steve i Skielę, ale ten pierwszy jest w takim załamaniu, że nie wytrzymam. Ciekawe, czy Stivie dała sobie radę go pocieszyć, wątpię, ale może.
Znalazłam się na kanionie. A na dole kto? Steve i Stivie się obmacywali. Nie naprawdę, ale się obmacywali! No dobra po prostu widziałam, jak spadają w dziwnych pozycjach.
- Ej! Wszystko w porządku?!! - nie byłam pewna, czy mnie słyszeli, więc nachyliłam się bardziej. - WSZYSTKO W PORZĄD-AAAAAAAAAAA!!!!!!!!- Tak. Właśnie spadałam w dół.
Wykorzystałam moment i wzniosłam się w powietrze, podleciałam do nich, szybciej niż spadają i ich złapałam. Przynajmniej Steve. Odstawiłam go szybko na ziemię i przy samym dole złapałam Stivie.
Uśmiechnęłam się do nich łobuzersko.
- Teraz możecie się dalej obściskiwać, ja sobie pooglądam - Usiadłam na kamieniu i przyjrzałam się dwójce. Pasowali do siebie.

Ostatnio zmieniony przez HimeaKami (03-12-2013 o 07h47)


http://i.imgur.com/umhxGcW.png

Offline

#86 03-12-2013 o 08h24

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&name=Japanese%20-%20love.ttf&size=40&style_color=ED459E
Dalej,wpieniona jak wściekły pudel patrzyłam przed siebie gdy... zostałam zepchnięta z kanionu,a sprawcy odruchowo się złapałam. Pisnęłam z przerażeniem po czym już miałam drzeć się w niebo głosy kiedy zauważyłam iż osobą,która spowodowała wypadek jest... Steve. Zamrugałam kilka razy zdziwiona po czym odpychając go od siebie rozpoczęłam swój spanikowany krzyk.
-Idioto! To,że mnie nienawidzisz to jedno,ale żeby od razu mnie zabijać?! I na dodatek jesteś tak cholerną niezdarą,że siebie też zabijesz?! Ugh,POMOCYYYYY~!!!- Wydarłam się próbując zrobić... cokolwiek w sprawie MOJEGO spadania. Bo najwyraźniej Steve postanowił zabić się bez pomocy Herobrain'a. Cóż,jego życie,nie moje. I z cholera wie skąd pojawiła się Yuurei do,której,rzecz jasna,zaczęłam się drzeć o pomoc... A ta tak po prostu złapała Steve'a i odleciała. A ja jej ufałam...! Pisnęłam znowu zwijając się w kłębek,a kiedy miałam mieć już styczność z kamienną posadzką,zostałam złapana przez tegoż Ghast'a. Uratowana! Odetchnęłam z ulgą próbując wyrównać okropnie przyspieszony oddech. To były najgorsze sekundy mojego życia,zdecydowanie! Przewyższa to nawet to,że kiedyś wpadłam do lawy... Ekhem,ale to już inna historia. Z podziękowaniami uśmiechnęłam się do Yuu,ale na jej następne jej słowa,uśmiech znikł,tak samo jak wesoły błysk w oku,który zastąpił tak lodowaty,że prawdopodobnie zamroziłby nawet Blaze'a czy,właśnie Ghast'a... A może nawet cały Nether?-Nie,podziękuje,nie chce już w życiu mieć coś wspólnego z tym idiotą.- Warknęłam z oschle,a wściekłość będąca w mym głosie mieszała się trochę z żalem. Cóż,moje uczucia zostały mocno urażone przez jego osobę. Nie chcę by się to powtórzyło więc... Rozejrzałam się w nadziei,że znajdę tu jakiejś wyjście. Miło by było. Ale oczywiście żadnego nie znalazłam więc z westchnieniem oddaliłam się od Yuu i Steve'a i usiadłam na najdalej od nich osadzonym kamieniu.

Ostatnio zmieniony przez AyaneChi (03-12-2013 o 15h30)


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#87 03-12-2013 o 15h04

Dobra uczennica
HimeaKami
...
Wiadomości: 1 693

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjEyOC5lZTI5MjAuV1hWMWNtVnAuMA,,/vtks-wine-label.two.png

Ej no! Tylko żartowałam! Westchnęłam głęboko i teraz wpatrywałam się w Steve. Ja muszę wiedzieć co od dawna jest pomiędzy tą dwójką!
- Ej... Steve'uś, kochany... Co się stało? I...- udałam zawahanie. -Przyznaj... Lubisz Stivie, nie? I się nie wykręcaj! Wiem, że coś do niej czujesz, mimo, że się z nią ciągle kłócisz! Nawet nie musisz być tego świadomy... No wiesz... Że ją bardzo lubisz- Rozmowa przeszła na dość szczerą.
Przyda mi się taka rozmowa, mi i jemu. Zastanawiam się, czy powiedzieć mu, że ja... No wiecie! Nie, chyba nie powiem... Zobaczymy, ale ja muszę się komuś zwierzyć! Nie wytrzymam dłużej... Potrzebuję tego.


http://i.imgur.com/umhxGcW.png

Offline

#88 03-12-2013 o 16h49

Nieśmiała
ejmi11226
...
Wiadomości: 305

Noun

C-co?! Zdrajca?! Ja?! Przecież nie chcę śmierci Stev'a! To mój przyjaciel! Jak się okazuje jeden z nielicznych... cóż wychodzi na to ,że to moja wina. Ale to nieprawda! Ja chciałam tylko pomóc Skieli ! Rzeczywiście zapomniałam o Steve... ale naprawdę nie chciałam żeby coś mu się stało. Co tu się wyprawia?! Po chwili opuściła nas także Yuu. Po kilku minutach otrząsnęłam się i zaczęłam biec w stronę krzyków. Chwila! Co to za krzyki?! Podbiegłam do kanionu. Tak! Tam są! Próbowałam jakoś bezpiecznie zejść ale na marne... Poślizgnęłam się i zaczęłam spadać! Na szczęście złapałam się jakiejś rudy i podciągnęłam do góry. Usiadłam na niej z ulgą. Serce biło mi jak szalone. Wstałam i zaczęłam schodzić na dół tym razem ostrożniej. Gdy już czułam solidny grunt pod stopami, podbiegłam do Stev'a i mocno go przytuliłam.
-To nie prawda! To co mówił Kostek! Naprawdę nam na tobie zależy! Gdyby tak nie było to nie narażałabym życia dla ciebie!-Powiedziałam dalej go przytulając. Steve jest najlepszą osobą na świecie! Nie mogę go stracić!

Ostatnio zmieniony przez ejmi11226 (03-12-2013 o 18h44)


http://www.twojegify.pl/gify/1919.gif

Offline

#89 03-12-2013 o 18h52

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Znowu czuję się kochana :>>>
XDD
***
Steve
***
Stivie. Noun. Yuu.
Znowu się rozbeczałem. Tym razem ze szczęścia.
- KooochHHhaaam WaaaSsss - krzyknąłem i objąłem mocno Noun, po czym pociągnąłem jeszcze Yuu w naszą stronę, z czego wyszedł jeden, wielki przytulasek!
Kątem oka dostrzegłem ... Kostka?~! Kostka, który biegł do mnie zziajany i cały się palił, bo słońce paliło mu skórę!
- STEV - NA LITOŚĆ BOSKĄ, WIDZIAŁEM JAK SPADAŁEŚ Z KAMIONU! - krzyknął i upadł na ziemię, a jego całe ciało płonęło.
- Głupku, dlaczego wyszedłeś z jaskini?! - wydarłem się na niego. Głupek. Chociaż.. Na taki widok spadającego Kostka z kamionu również byłbym ciekawy, czy spadnie na placek czy na główkę, hehe. Zaraz mu tam wykopię dołek w ziemi i go zagrzebię, czy coś... Ale zostawię to Yuu, która na jego widok aż cała zamarła.



Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#90 03-12-2013 o 18h58

Nieśmiała
ejmi11226
...
Wiadomości: 305

Noun

Nagle Steve zaczął płakać i mówić ,że nas kocha... Super! Myślałam ,że mi nie wybaczy! Nagle przybiegł Kostek cały się palił. Zamarłam ze zdziwienia tak jak Yuu... ale ona chyba z innego powodu. Co ja wygaduje! Kostek umiera! I nikt nic nie robi!
-Steve! Zrób coś!-Krzyknęłam łapiąc się za głowę. Nie miałam żadnych zdolności ani materiałów by coś zrobić! Byłam bezradna!
-Pospiesz się!-Krzyknęłam jeszcze głośniej.


http://www.twojegify.pl/gify/1919.gif

Offline

#91 03-12-2013 o 19h03

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

To dobrze <3
http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&amp;name=Japanese%20-%20love.ttf&amp;size=40&amp;style_color=ED459E
Ach,jak słodko... Noun przyszła,jej to od razu wybaczył,co? I jeszcze przytulił... Prychnęłam smutno,a po chwili poczułam,że oczy zaczynają mi łzawić na samo wspomnienie jego słów. "Nienawidzę Cię". Zranił mnie tym,okropnie. A ja chciałam pomóc... A Noun na początku go chciała zabić,prawda?. Przyszedł jeszcze Kostek,który.. No,muszę przyznać rację Steve'owi,było nie wychodzić z jaskini. Ale to już nie moja sprawa. Westchnęłam jeszcze raz po czym zeskoczyłam z kamienia i ruszyłam gdzieś w głąb kanionu.
-Wiesz,ja też spadałam...- Mruknęłam cicho do Kostka,choć zabrzmiało to bardziej jakbym mówiła to do siebie, i zniknęłam gdzieś w cieniu dalej idąc przed siebie. Cóż,pewnie po drodze wpadnę do jakiejś dziury i zostanę tam na zawsze,i tak jestem niepotrzebna. Jest dokładnie tak jak mówi Steve,jestem tylko marną podróbką... A w tym czasie zdążyłam się już popłakać. Po prostu tak samo jak Steve wcześniej. Ryczałam i ryczałam,aż w końcu Bóg tego świata wysłuchał mych próśb i wpadłam do rowu.. Cóż,padnę tu z głodu,jestem tego pewna. Tak więc skuliłam się w kącie w kłębek po czym zamykając oczy zasnęłam.

Ale Stivie ma teraz załamanie nerwowe xD

Ostatnio zmieniony przez AyaneChi (03-12-2013 o 19h05)


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#92 03-12-2013 o 19h10

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

A weś wszyscy zdechnijmy najlepiej [*] XDD

***
Steve
***
Spojrzałem na spanikowana Noun ze zdziwieniem.
- A co ja mogę? Piaskiem go posyp, czy coś - odezwałem się, jakby Noun mówiła do mnie : Jestem kanapką, możesz mnie zjeść.
Zauważyłem, że Stivie odeszła, więc rozejrzałem się niespokojnie, ale nigdzie w okół jej nie było, więc zignorowałem wszystko inne i rzuciłem się pędem w stronę.. Nie wiem czego. Gdzieś.
- Stivie! - darłem się.
- Gdzieś Ty polazła?! - zatrzymałem się na chwilę i zauważyłem, że jestem w lesie. Jakim cudem?
- Stivie, to nie jest śmieszne, boje sie, wracaj tu ~ - pisnąłem cichutko i rozejrzałem się. Wszędzie było dużo dziur, więc wolałem się nie ruszać z miejsca, bo bym wpadł.
- Stiiviee ~ Mam dla Ciebie nalepkę z jednorożcem! - zawołałem zachęcającym głosikiem i rozejrzałem się. Gdzie ona polazła?


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#93 03-12-2013 o 19h10

Nieśmiała
ejmi11226
...
Wiadomości: 305

Noun

Nagle usłyszałam głos Stivie. Brzmiała tak jakby miała się zaraz rozpłakać... Bez wahania zostawiłam Kostka, Stev'a i Yuu. Chyba sobie beze mnie poradzą. Ruszyłam śladem dziewczyny. Chyba nawet nie wiedziała ,że za nią idę. Nagle wpadła do rowu i w nim zasnęła. Nachyliłam się nad dziurą.
-Stivie? Śpisz?-Zapytałam szeptem. Chyba naprawdę spała.
-Obudź się!-Krzyknęłam najgłośniej jak umiałam.


http://www.twojegify.pl/gify/1919.gif

Offline

#94 03-12-2013 o 19h27

Plotkara
AyaneChi
...
Wiadomości: 1 373

Haha,noł xD
http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Stivie&amp;name=Japanese%20-%20love.ttf&amp;size=40&amp;style_color=ED459E
Obudziłam się pod wpływem głosu Noun... Tak,Noun na,którą spojrzałam morderczym spojrzeniem,wstałam i mruknęłam coś w stylu "Daj mi spokój..",ale całkowicie zmieniłam nastawienie słysząc dwa słowa,jakże przecudowne słowa.
-Nalepka z jednorożcem??? Gdzie? Gdzie? GDZIE?- Spytałam podekscytowana podbiegając do źródła głosu wesoło. Gdybym była wilkiem,tak jak Wolfy to pewnie machałabym teraz ogonem,który w TYM momencie by mi opadł widząc kto jest właśnie tą osobą jaką był Steve. Zdziwiona najpierw spojrzałam do niego mamrocząc coś do siebie po czym spuściłam głowę czując,że zaraz znowu się popłaczę,odwróciłam się na pięcie i ile sił w nogach popędziłam przed siebie mniej więcej w stronę wioski wieśniaków. Cóż,to dobrze,jest tam wiele kryjówek i przytulnych domków,bo znając Steve'a od razu zacznie mnie gonić. Zdyszana nie przestawałam biec w skutek czego szybko wyszłam z lasu. Rozejrzałam się nerwowo i namierzając drewniane domki pobiegłam w ich stronę od razu,a kiedy już tam doszłam grzecznie powitałam wszelkie obecne tam osoby i wskoczyłam do... studni. Mój Boże,czemu to zrobiłam? Pod wpływem chwili czy coś? A mimo to dalej tam siedziałam,oczywiście głowę mając nad wodą i aktualnie przeczesując swoje całe mokre,"zwiędłe" włosy. Cóż,lepsze to niż rozmowa z... Steve'm. Na samą myśl zadrżałam i ponownie zamilkłam na chwilę wpływając pod taflę wody.


http://i.imgur.com/XwdyRlS.png

Offline

#95 03-12-2013 o 19h36

Nieśmiała
ejmi11226
...
Wiadomości: 305

Noun

Stivie nie chciała ze mną rozmawiać. Uciekła gdzieś mówiąc o jakimś jednorożcu? Po chwili gdybania nad tym jednorożcem przypomniałam sobie o Kostku i Yuu. O matko Kostek i Yuu tam zostali! Yuu pewnie go nie uratowała! Była za bardzo... zdziwiona! Pobiegłam szybko do kanionu gdy już tam dotarłam postanowiłam popchnąć Kostka do cienia. Tak do cienia! Rudy tworzyły mały "podest" pod, którym było ciemno. Bez chwili zastanowienia wzięłam się do działania. Gdy już było po wszystkim przyklękłam koło kostka.
-Wszystko dobrze?-Zapytałam zdyszana. Kostek nie był lekki jak piórko. Ale to ,że mu pomogłam wcale nie znaczy ,że mu wybaczyłam. Tak czy siak nadal jestem na niego obrażona! Nie jestem Zdrajcą!

Ostatnio zmieniony przez ejmi11226 (03-12-2013 o 20h02)


http://www.twojegify.pl/gify/1919.gif

Offline

#96 04-12-2013 o 07h43

Dobra uczennica
HimeaKami
...
Wiadomości: 1 693

http://txt-dynamic.static.1001fonts.net/txt/dHRmLjEyOC5lZTI5MjAuV1hWMWNtVnAuMA,,/vtks-wine-label.two.png

O Boże Kostek spada! Co ja mam zrobić?! Co ja ku*wa mam zrobić??!! Jęknęłam, gdy wszyscy poszli. Co ja mam zrobić?! Osłupiała patrzyłam, jak Noun popchała Kostka w cień. A ja przecież normalnie mogłam go złapać. Jestem cholerną idiotką! T^T
Podbiegłam do nich ze łzami w oczach. Lały się jak porządna ulewa. Do tego byłam czerwonym burakiem na twarzy. Przyklękłam po przeciwnej stronie co Noun.
- Przepraszam! Byłam zbyt przerażona, żebym mogła zrobić cokolwiek. Tak mi wstyd.- Położyłam dłoń na jego torsie.
Jestem okropna! Jak mogłabym do tego dopuścić...?
Od dziś postaram się każdej osobie pomóc! Nie będę siedzieć na dupie, gdy ktoś inny cierpi! Nie mogę do tego dopuścić!
Rozbeczałam się jak małe dziecko. Bardziej bałam się tego, że Kostek się wścieknie i mnie znielubi, bo go nie uratowałam, tylko stałam jak głupek...

Ostatnio zmieniony przez HimeaKami (04-12-2013 o 07h44)


http://i.imgur.com/umhxGcW.png

Offline

#97 04-12-2013 o 15h55

Przewodnicząca
kiciakotowska
...
Wiadomości: 3 762

Bosz, nie było mnie trochę i już nie ogarniam xDD

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Err&amp;name=ManyWeatz.ttf&amp;size=40&amp;style_color=383842
Obudziłem się pod jednym z drzewek.  Było wielkie, a jego cień zasłaniał mnie całego przed słońcem, co było bardzo przydatne. Jestem ciekaw ile spałem. Wiem tylko, że jest tu o wiele mniej osób niż było wcześniej. Coś się stało?
Muszę to sprawdzić, bo trochę mnie to martwi...
Zniknęła gdzieś Noun, Yuu, Steve, Stevie, Kostek...W zasięgu mojego wzroku była jedynie Wolfy, która leżała na trawce i chyba przysypiała. Nie chciałem jej przeszkadzać, więc cicho wstałem z miejsca. Gdzie mogą być moi przyjaciele...


http://i59.tinypic.com/aykr4x.gif

Online

#98 04-12-2013 o 17h37

Plotkara
Luki99
...
Wiadomości: 1 146

Hahhahahahahaha, Himea, kocham Twoje posty, ahahah /theme/client/img/forum/smilies/big_smile.png
No to teraz love story Steve & Stivie, Kostek & Yuu, ahahah /theme/client/img/forum/smilies/big_smile.png

***
Steve
***
Usłyszałem głos Stivie, po czym zanim się obejrzałem ona pojawiła się przede mną, na co się przeraziłem... czy ta dziewczyna potrafiła się teleportować?! Chyba tak!??! Do dobrze, czy nie ???!!! Spanikowałem, bo nagle uciekła - znowu. Aha. Więc to ten moment, w którym odwrócę się, a tam za mną Herobrine z tym swoim psychopatycznym uśmieszkiem? Niepewnie odwróciłem się i odetchnąłem z ulgą. Na szczęście byłem sam. TO CHYBA TEŻ ŹLEE, PRAWDA?! ~ Z oddali dostrzegłem jeszcze Stivie, która zwiewała, więc poleciałem za nią, aż wybiegliśmy z lasu i straciłem z niej oczy. Zwiała. No pięknie, NIE DOSTANIESZ NAKLEJKI Z JEDNOROŻCEM, O NIE! Dostrzegłem wioskę, więc zdyszany powlokłem się do jakiegoś pierwszego lepszego mieszkańca.
- Widziałeś Stivię? - zapytałem małego chłopca.
- Wpadła do studni, o tam i sie chyba utopiła i umrzyła - powiedział ze spokojem, jakby mówił jakąś rzecz oczywistą i wskazał palcem na studnię.
Spanikowany tam podbiegłem i wskoczyłem do studni. Nie była jakaś specjalna głęboka, ale też jakaś płytka to też nie była.
Na samym dole dostrzegłem Stivię~~!! Podpłynąłem do niej najszybciej jak tylko potrafiłem i chciałem ją wziąć na ręce, ale zaczęła się wierzgać i mnie szarpać.
- TY ŻYJ-BUBLBEBLUBLEBBBBB - krzyknąłem wesoło, ale woda dostała się do mojego gardła i się zakrztusiłem i ręką walnąłem w kamienną ścianę studni, na co jakaś cegła z niej wypadła i walnęła mnie w głowę, na co obraz mi się chyba urwał...


***
Kostek
***

Otworzyłem leniwie oczy, a  przed sobą - pierwsze co ujrzałem - była Noun i Yuu.
Yuu płakała! I to chyba przeze mnie ! Wstałem gwałtownie do pozycji siedzącej i objąłem Yuu.
- Przepraszam, nie płacz już - szepnąłem i lekko zacisnąłem dłonie. Poparzyło mnie nieźle, to fakt, ale moja skóra szybko się regeneruje, więc nie powinno być z tym chyba większego problemu. Ale zmartwiłem Yuu ! Czułem się okropnie, eh.


Lucia zaplasia na bloga :
http://opowiadanienalu.blogspot.co.uk
http://oi44.tinypic.com/mkfaxx.jpg

Offline

#99 04-12-2013 o 17h48

Nieśmiała
ejmi11226
...
Wiadomości: 305

Noun

Kostek się obudził... uff kamień z serca. Uśmiechnęłam się lekko jak przytulił Yuu. To takkkkkieeeeee SŁODKIE! Ups, chyba zmieniam się powoli w Stev'a. Postanowiłam ,że zostawię ich samych. Wyszłam z kanionu i ruszyłam do domku Stev'a. Gdy już do niego dotarłam zauważyłam Err'a.
-Hej!-Krzyknęłam machając mu ręką. Podeszłam do Endermana i się do niego uśmiechnęłam. Chyba jest odrobinę rozkojarzony. Przynajmniej tak wygląda.


http://www.twojegify.pl/gify/1919.gif

Offline

#100 04-12-2013 o 18h08

Przewodnicząca
kiciakotowska
...
Wiadomości: 3 762

http://fontmeme.com/newcreate.php?text=Err&amp;name=ManyWeatz.ttf&amp;size=40&amp;style_color=383842
Siedziałem sobie nadal pod drzewkiem, kiedy nagle jakby znikąd wyskoczyła Noun. Pomachała do mnie ręką i przywitała się.
-Cześć- uśmiechnąłem się lekko. -Gdzie reszta?-spytałem, kiedy Creeperka usiadła obok mnie. Może ona coś wie, bo ja nie mam najmniejszego pojęcia co mogło się stać. Mam przynajmniej nadzieję, że nie coś złego, bo to byłoby okropne. Swoją drogą, to ciekawe, gdzie jest Wolfy... Jeszcze przed chwilką leżała na trawie, ta teraz licho wie, gdzie ją wcięło. Uh, wiedziałem, że ona nie umie usiedzieć ani chwili w jednym miejscu...


http://i59.tinypic.com/aykr4x.gif

Online

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 4 5