Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 ... 7

#1 30-04-2012 o 19h32

Gadatliwa
Sitaria
...
Wiadomości: 727

Wątek poświęcony istotom paranormalnym - duchom.
Możecie tu zamieszczać straszne, lecz prawdziwe historie swoje lub kogoś innego. Proszę nie zamieszczać zdjęć z google, bądź linków do youtube bo w takie coś nie warto wierzyć pf... zawsze może być fotomontaż xD
Jednakże historie opuszczonych szpitali etc. etc. można zamieszczać /theme/client/img/forum/smilies/big_smile

Ja osobiście wierzę w duchy, jednak nie wierzę by były one groźne. No przynajmniej bez powodu. Pani na religii opowiadała nam o duchach, iż to wędrujące dusze, które zapomniały czegoś zrobić przed śmiercią i muszą to dokończyć by trafić do nieba. Nie wiem czy to prawda, ale wydaje mi się to bardzo możliwe.

Co do wywoływania duchów... jestem stanowczo na nie. Wywołasz duszę z nieba - nigdy do niebios nie wróci i odbierzesz mu szczęście. Wywołasz duszę z piekieł - oj bój się kochanie... opętanie nie jest przyjemne xD

Tutaj może nie konieczne coś dosłownie związane z duchami ale coś dziwneeego O.o ó_ó
http://besty.pl/1066184

Ostatnio zmieniony przez Sitaria (30-04-2012 o 19h41)

Offline

#2 30-04-2012 o 19h38

Nieśmiała
Yaodai
...
Wiadomości: 264

Bynajmniej to nie przynajmniej...

Co do duchów - w zasadzie, czemu nie, chociaż nie do końca w sposób, w jaki odbierają to wyznawcy religii judeo-chrześcijańskich.
Istnieje wiele kultów przodków, gdzie duchy naszych bliskich towarzyszą nam i pomagają w życiu codziennym, gdzie można się do nich odwołać i poprosić o pomoc.
Szczególnie interesujące pod tym względem jest voodoo, które w zasadzie stanowi kult opętań. Tam duchy - loa - są zapraszane do współdzielenia życia z człowiekiem, do dzielenia się swoją mocą i wiedzą.

Offline

#3 30-04-2012 o 19h42

Plotkara
Gizamre
...
Wiadomości: 963

Duchy hym w sumie czemu nie wierzyć.Swego czasu zajmowałam się tematyką paranormalną i wiele rzeczy jest niewyjaśnionych ale z zasady jestem sceptyczna, bo to co jeszcze 10 lat temu bylo paranormalne aktualnie jest najzwyczajniej normalne.

Offline

#4 30-04-2012 o 20h00

Przewodnicząca
Driada
...
Wiadomości: 3 253

Sitaria napisał

Tutaj może nie konieczne coś dosłownie związane z duchami ale coś dziwneeego O.o ó_ó
http://besty.pl/1066184

Creepypasta. Driada już widziała ^^


Duchy to nie kwestia wiary, one po prostu istnieją *hahaha*


http://signavatar.com/18525_s.gif

Offline

#5 30-04-2012 o 21h06

Dobra uczennica
Ariisaa
...
Wiadomości: 1 624

Ja osobiście wierze w duchy. Nie wiem czy to do końca prawda, ale mama mi powiadała, że kiedyś bawiła się z koleżankami w przywoływanie duchów, talerzyk SAM się kręcił i pokazywana była 'wróżba' o ile tak to można nazwać. Zawsze się to co było pokazane spełniało, a gdy moja mama kładła się spać to czuła jakby cały czas ktoś koło niej leżał. Oprócz tego w Rosnówku (niedaleko mojego domu) stoi stary dom, od razu przy ulicy, duża działka, piękny ogródek, ale jakoś nikt nie chce tego kupić i się wprowadzić. Kilka osób tam mieszkało, ale od razu z tego miejsca uciekali.

A jeśli chodzi o tą niby 'drugą stronę',czy 'niebo' to w to nie wierze (bez obrazy).


http://25.media.tumblr.com/tumblr_mcqdwl3ppd1qco8hho1_500.gif

Offline

#6 30-04-2012 o 21h37

Gadatliwa
MalutkaAlutka
...
Wiadomości: 481

Hmmm........ no nie wiem chyba nieeee............ a może tak średnio wierze, w połowie nie a w drugiej tak /theme/client/img/forum/smilies/big_smile


http://avatars.slodkiflirt.pl/full/MalutkaAlutka.20120511-171941.png

Offline

#7 30-04-2012 o 21h41

Główna przewodnicząca
Tsukasane
...
Wiadomości: 5 274

Nie ruszyła mnie ta historia ^^
A w duchy wierzę, oczywiście, jak w złe i te dobre. D:
Pamiętam jak kiedyś zaprosiłam koleżanki na halloween. Poszłyśmy do toalety przywoływać duchy.. te z tymi talerzykami.. talerzyk się poruszył, a okazało się, że koleżanka czymś stuknęła, że się przez to lekko poruszył xd


http://ww4.sinaimg.cn/bmiddle/6e3a47eegw1egh3hjeoqig20b4069u0z.gif

Offline

#8 30-04-2012 o 21h45

Dobra koleżanka
kimikyo
...
Wiadomości: 2 575

Ja tak w zasadzie to tez wierzę w duchy , choć wiele historii to zwykłe bajki




OOOOOO !!!! Wielkie Demony i Duchy proszę nie zabijcie mnie tej nocy za mój post !!!


http://pobierak.jeja.pl/images/5/d/7/72991_gdy-musze-wyglosic-referat-w-szkole.gif

Offline

#9 30-04-2012 o 21h56

Zagubiona na korytarzu
KamiNoHidarite
...
Wiadomości: 11

żeby wystraszyć koleżanki:
http://comic.naver.com/webtoon/detail.n … eekday=tue

Offline

#10 30-04-2012 o 22h05

Dobra koleżanka
Hetania
...
Wiadomości: 2 482

Wierzę w duchy, a zjawiska paranormalne są bardzo interesujące, mimo, że jestem dość strachliwą osobą. .__.'
Również słyszałam o zbłąkanych duszach, które za życia nie zrobiły czegoś, co pragneły zrobić. Osobiście mnie podoba się opcja straszenia ludzi jako duch, choć przeraża mnie ciągła tułaczka do końca świata lub do odwiedzin egzorcysty, czy tam 'zaklinacza duchów'.

Chętnie wrzucę tutaj jakieś straszne historyjki, jeśli to nie będzie problem. ;3


http://i.minus.com/iqy0OpLh4p3ft.gif
ℒℴѵℯ
ڸ٥ﻻ ﻉ√٥ﺎ ٱ

Offline

#11 30-04-2012 o 22h12

Zagubiona na korytarzu
Mela191
...
Wiadomości: 5

W duchy..... No dobra tak troszkę wierze. Ale z natury duchy nic nam nie zrobią. no..... chyba że je wkurzymy np: wywołując je. A tak na marginesie nie podoba mi sie wywoływanie duchów, bo to wiąże z sobą same kłopoty.

Offline

#12 30-04-2012 o 22h15

Główna przewodnicząca
Tsukasane
...
Wiadomości: 5 274

Hetania napisał

Chętnie wrzucę tutaj jakieś straszne historyjki, jeśli to nie będzie problem. ;3

Wrzucaj! D: Chętnie poczytam.. na noc xd


http://ww4.sinaimg.cn/bmiddle/6e3a47eegw1egh3hjeoqig20b4069u0z.gif

Offline

#13 30-04-2012 o 22h15

Dobra koleżanka
AlexieStar
...
Wiadomości: 2 126

Hetania napisał

Wierzę w duchy, a zjawiska paranormalne są bardzo interesujące, mimo, że jestem dość strachliwą osobą. .__.'
Również słyszałam o zbłąkanych duszach, które za życia nie zrobiły czegoś, co pragneły zrobić. Osobiście mnie podoba się opcja straszenia ludzi jako duch, choć przeraża mnie ciągła tułaczka do końca świata lub do odwiedzin egzorcysty, czy tam 'zaklinacza duchów'.

Ja się zgadzam w 100% /theme/client/img/forum/smilies/smile
Wierzę też w istnienie coś w rodzaju aniołów i demonów i upadłych aniołów. Może przez historię, która wydarzyła się w moim mieście... Jaką historię? Kto chce wiedzieć, niech pisze ^^

Offline

#14 30-04-2012 o 23h30

Zagubiona na korytarzu
Luari
...
Wiadomości: 10

Od zawsze fascynowały mnie te tematy i dużo o tym czytam książek itp. Miałam nawet takie jedno dziwne przeżycie i o jednym słyszałam z wiarygodnych źródeł.

Offline

#15 01-05-2012 o 01h47

Gadatliwa
Katerinka
...
Wiadomości: 597

Boże święty...
Nie powinnam była czytać tego tematu przed zaśnięciem. Albowiem Kat ma fobię.
Wierzę i boję się jak jasna cholera.
Przerażają mnie opętania, które dla mnie są całkowitą prawdą, tak samo jak demony (boję się nawet patrzeć na słowa z nimi związane) itd.
A wszystko przez przedawkowanie Scooby'iego Doo w wieku pięciu lat... /theme/client/img/forum/smilies/sad
Kurrde, a światło nad komputerem miga niemiłosiernie.
Będę płakać. xDD
Horrory i spółka to moi najwięksi wrogowie, których unikam jak ognia, bo schizuję po najlżejszych z nich.
Wierzę w takim "chrześcijańskim" pojęciu. Nie będę tłumaczyć, bo wiadomo.
Teraz nie zasnę.
Światło mi zgasło... AAaa! :[
Dobra, nie ważne. Jak się boję, to piszę nieskładnie.
Amen.


http://i1.kwejk.pl/site_media/obrazki/2013/02/77520bb452077ff53363ee8383b23b75_original.gif?1360324481

Offline

#16 01-05-2012 o 08h13

Nieśmiała
Iza274
...
Wiadomości: 188

Chętnie słucham takich historyjek /theme/client/img/forum/smilies/wink ale potem strasznie się boję ;p nie wierze w duchy, bo jestem przekonania, że dopóki nie zobaczę to nie uwierzę, ale nie chciałabym zobaczyć ,bo to mogłoby być straszne ;p


"Bywa, że pierwszej miłości się nie zapomina, ale ona zawsze się kończy"

http://emotikona.pl/gify/pic/07roza.gif

Offline

#17 01-05-2012 o 09h02

Nowa
Nexusetti
...
Wiadomości: 57

Ja po części wierze w istnienie tych istot . Kiedyś jak byłam u koleżanki to siedziałyśmy przy biurku ona po coś poszła do kuchni ja zostałam . Siedziałam, siedziałam i nagle szafka od biurka otworzyła się i zamknęła , mało co zawału nie dostałam pobiegłam do Weroniki i wybiegłyśmy z domu , nie zamykając drzwi .Do dziś nie mogę wyjaśnić JAK ? bo okno było zamknięte ale to i tak wiatr nie dał by rady szafki otworzyć :<


http://27.media.tumblr.com/tumblr_lq2z4gzx3f1qfzagso3_400.gif

Offline

#18 01-05-2012 o 17h45

Gadatliwa
Byakyath
...
Wiadomości: 492

Gosia wierzy. Nie sądzę, żeby atakowały "tak sobie" przypadkowych ludzi. Kiedyś panicznie się bałam, nie mogłam sama zostać w domu.
Wszystko zaczęło się oczywiście w czwartej klasie, kiedy to ktoś wpadł na genialny pomysł wywoływania "Krwawej Marry". Zeschizowane dziesięciolatki oczywiście nie sprawdziły o co chodzi, tylko nakręcały się nawzajem i tak to jakoś poszło.
Potem się okazało, że wystarczyło trochę o tym poczytać i zebrać trochę informacji(Elżbieta Batory-szalenie interesująca postać), żeby przekonać się że duchy i te sprawy to tak naprawdę fascynująca sprawa...
Poza tematem: Zna ktoś jakieś dobre Creepypasty? Tylko nie w formie komiksów, proszę...


http://i39.tinypic.com/fdygaw.jpg

Offline

#19 01-05-2012 o 18h09

Dobra uczennica
Ariisaa
...
Wiadomości: 1 624

Ja od czwartej kasy panicznie boję się chodzić do łazienki punkt 24;00. W szkole na godzinie wychowawczej rozmawialiśmy o duchach i mój kolega opowiedział o krwawej mery. Niby wiem,że to nie prawda, ale jednak ta myśl,że coś może mi wyskoczyć przeraża mnie XD


http://25.media.tumblr.com/tumblr_mcqdwl3ppd1qco8hho1_500.gif

Offline

#20 01-05-2012 o 18h35

Dobra uczennica
Angelika06
...
Wiadomości: 1 911

Te zapiski znaleziono w pamiętniku pewnej starsze pani.Ta historia wydarzyła się 70 lat temu.A było to tak:W noc Halloween moi rodzice wraz z rodzicami mojej przyjaciółki Miriam wybrali się na przyjęcie z okazji Święta duchów. Ja i Miriam również miałyśmy plany na tę noc. Ponieważ wtedy mieszkałyśmy w kilkurodzinnej kamienicy, naprzeciwko cmentarza postanowiłyśmy się właśnie tam wybrać. Uzbrojone w małe latarki o pół do dwunastej poszłyśmy zwiedzić miejsce spoczynku zmarłych. Wchodząc na cmentarz ogarnęło mnie jakieś dziwne uczucie, ale to nie był taki normalny strach. Przeczuwałam, że stanie się coś złego, lecz z drugiej strony wiedziałam, że jest to wspaniała przygoda. Ja i Miriam krążyłyśmy wokół grobów. Światło księżyca padało na nagrobki, tak, że mogłyśmy przeczytać, co na nich jest napisane. Wreszcie wybiła północ. „Co my tu robimy?” pomyślałam. I wtem usłyszałam graną na skrzypcach gamę d-moll, marsz pogrzebowy Chopina. Obróciłyśmy się. Dwa metry przed nami stał wychudzony mężczyzna grający na skrzypcach, ubrany w lekko podpalony frak. Zwróciłam głowę w drugą stronę. Ten widok był przerażający. Na całym cmentarzu stały setki postaci ubrane w wieczorowe stroje. Ale były one przerażające. To były duchy. Próbowałyśmy uciec z tego miejsca. Duchy zatrzymywały nas, drapały nas po plecach, chwytały za ręce, krzycząc: „Zostańcie z nami, w grobach jest tak ciemno i smutno…”. Udało na się uciec. Wbiegłyśmy do mojego mieszkania. Ja i Miriam nie wiedziałyśmy, co robić. Bałyśmy się zasnąć. Leżałyśmy na łóżku. Od tamtej nocy Miriam straciła głos, zamknęła się w sobie. Ja byłam wtedy w trakcie przeprowacki. Kilka miesięcy później, kiedy mieszkałam już gdzie indziej przyszedł do mnie list od rodziców Miriam. Moja przyjaciółka popełniła samobójstwo. Teraz i ona baluje o północy na cmentarzu strasząc innych pogromców duchów. PRZESĄD CandyMana głosi, że jeżeli ktoś stanie przed lustrem i wypowie na głos imię CandyMan poczuje zimny oddech na karku i zostanie zamordowana. Wiele osób w to nie wierzyło... jedną z nich była Magda 16 letnia dziewczyna z gór świętokrzyskich. Pewnej nocy umówiła się z koleżankami u niej w domu na oglądanie horrorów. Specjalnie na tę okazję wypożyczyły film pt: "CandyMan". Po obejrzeniu filmu wybiła północ. Dziewczyny strasznie się bały ale nie Magda. Postanowiła więc ona udowodnić im że nie ma żadnego CandyMana. Poszły wszystkie na górę domu do wielkiego starego lustra na strychu. Magda stanęła przed antykiem a jaj koleżanki dygocąc ze strachu ustawiły się przy schodach wyjściowych. Dziewczyna bardzo pewnie patrząc na swoje odbicie w lustro powiedziała na cały głos : CandyMan ! Zaraz potem krzyknęła raz jeszcze: CandyMan ! Nie tracąc zimnej krwi po raz kolejny powiedziała: CandyMan !. Jej koleżanki zaczęły się cofać powoli. Magda znowu krzyknęła CandyMan !. Zaraz po tym jedna z koleżanek rzekła: Możesz się jeszcze wycofać ! Proszę nie rób tego już ci wierzymy!. Ale Magda drwiącym głosem ponownie powiedziała CandyMan!. W tym oto momencie światło w całym domu zgasło. Wszystkie dziewczyny z krzykiem wybiegły z domu. Zaraz potem zaczęły się śmiac i mówić że nie było się czego bać bo to rzeczywiście tylko głupia legenda Ale jednak z koleżanek powiedziała: Magda miałaś racje hahahaha. Lecz Magda nie odpowiedziała. Nie było jej z nimi. Przerażone pomyślały że koleżanka chce ich nastraszyć. Poszły gęsiego powoli na strych. Poświeciły latarką na lustro. Było całe we krwi a w odbiciu ujrzały że coś się za nimi porusza. Odwróciły się w pośpiechu i zobaczyły Magdę powieszoną na stryczku z poderżniętym gardłem... Od tej chwili wszystkie dziewczyny zamknęły się w sobie i nigdy więcej nie odezwały słowem... Była pewna dziewczyna. Miała ona zaopiekować się dziećmi swojej sąsiadki, ponieważ ona musiała pilnie wyjechać. Dzieci była czworo: Megan, Jeniffer, Susan i Tom. Był już wieczór, Sandra (tak miała na imię ta dziewczyna, opiekunka)siedziała sobie w salonie i czytała książkę. Dzieci były na górze w swoim pokoju, i się bawiły. Nagle zadzwonił telefon. Sandra podniosła słuchawkę, a w niej usłyszała: - Idź do dzieci. Pomyślała, że ktoś sobie robi jakieś żarty, bo przecież wiele osób widziało, że wchodzi do tego domu. Oi 15 minut telefon znów zadzwoni: - Idź do dzieci. Sandra niewzruszona czytała dalej. Po następnym kwadransie usłyszała znów dźwięk dzwoniącego telefonu: - Idź do dzieci. Sandra się troszkę przestraszyła. Rozumiała, że ktoś mógł sobie z jej robić żarty, ale żeby tak długo? Przestraszyła się na dźwięk telefonu: - Idź do dzieci! Sandra dalej czytała. Jednak telefon znów zadzwonił: -Idź na górę! Zlękniona, zadzwoniła na policję. Jak przyjechał radiowóz, policjant zaproponował aby jednak poszła na wszelki wypadek sprawdzić co z dziećmi. Poszła. Zastała ich martwe ciała na podłodze. Policjant wyjaśnił jej: - To było zbiorowe morderstwo. Za każdym razem po telefonie mordował jedno z dzieci. Na to Sandra: - Ale...telefon dzwonił 5 razy, a dzieci było czworo... - Bo ten piąty był na Ciebie... Pewna rodzina kupiła sobie dom na odludziu tuż obok obfitego w drzewa lasu. Rodzice pracowali w szpitalu na nocną zmianę więc zostawili Anie i Ptotrusia samych w domu. Pewnej nocy gdy rodzice jak zawsze wyszli do pracy Ania usłyszała jakieś szmery dochodzące z piwnicy. Ponieważ była nieustraszona i ciekawska postanowiła sprawdzić co się tam dzieje. Piotruś jej nie pozwalał ponieważ miał dopiero 5 latek i bał się sam zostać na górze w domu. Ania powiedziała mu żeby poszedł z nią i poczekał przed drzwami piwnicy. Ostrożnie zeszła w podziemia i zaczęła iść w stronę szmeru. Gdy było już bardzo blisko usłyszała krzyk swojego braciszka i w tym samym momencie zatrzasnęły się drzwi piwnicy ze strasznym chukiem. Dziewczynka szbko pobiegła na górę. Jednak nie mogła wyjść bo drzwi były zabarykadowane od zewnątrz. Nagle krzyk jej brata nagle się urwał i usłyszała jakby ktoś wchodził na górę jej domu. Dziewczynka postanowiła wyjść przez okno znajdujące się wysoko w ścianie. Niestety nie dosięgnęła więc podstawiła sobie worki z psią karmą którą ponoć Pioruś dokarmiał bezdomne psy. Ania szybko wyszła przez okno i czym prędzej pogramoliła się do okna w kuchni. Panowała tam przerażająca atmosfera. Dziewczynka zobaczyła ślady krwi na podłodze. Była przekonana że ktoś z zimną krwią zamordował jej braciszka i wciągnął zwłoki na górę do pokoju. Wzięła z kuchni największy nóż i po cichu weszła po schodach. Ku jej zdziwieniu na górze w pokoju leżały zwłoki jakiegoś obcego człowieka z poderżniętym gardłem. Ania usłyszała kroki za plecami. Gwałtownie się odwróciła i zobaczyła zwojegoo dziwnie uśmiechniętego braciszka. Dziewczynka zaczęła się cofać lecz niestety potknęła się o zwłoki mężczyzny i upadła na ziemię. Piotruś powoli się do niej zbliżał. Wyciągnął za pleców nóż. Ania nie miała już żadnej drogi ucieczki. W końcu Piotrek ją dopadł i posiekał na drobne kawałeczki. Jej zwłoki schował do worku z psiej karmy. Gdy rodzice wrócili z pracy zastali złoki martwego męszczyzny w pokoju dzieci. Piotruś siedział w koncie kuchni i cały się trząsł. Opowiedział wszystko matce. Dodał takrze że Anię uprowadził inny mężczyzna. Dopiero po 3 miesiącach rodzice znaleźli rozkładające się zwłoki Ani w worku po psiej karmie. Znaleźli również inne dzieci poćwiartowane w innych workach. Kiedy policja przeszukiwała piwnicę znaleźli przyczynę szmerów. Była nią małą dziewczynka którą Piotrek nie zdąrzył poćwiartować. Związał ją i zamknął w wielkim kartonowym pudle zapominając o niej zupełnie. To właśnie jej ojciec przyszedł jej szukać do ich domu. Gdy rodzice wyszli z piwnicy Piotruś ich pozabijał. Nie wiadomo jak tego dokonał ale wymordował tez 3 policjantów przeszukujących piwnice. Nigdy tego nie udowodniono lecz mówiono że był dzieckiem szatana. Od tamtej pory nikt więcej go już nie widział. Sztrzeszcie się może być nim każdy człowiek na ulicy. Sami miała 8 lat. Była mała drobną postacią mieszkającą w domu razem ze swoimi rodzicami. Ale nikt jej nie zauważał wszyscy robili to co do nich należało. Nikt nie zajmował się dziewczynką po za niania Ania. - Przyniosłam Ci śniadanie Sami – Powiedziała wchodząc do pokoju dziewczynki - Nie jestem głodna - Znowu to samo. Kiedy ci wytłumaczę, że twoi rodzice są naprwdę bardzo zapracowani i nie maja czasu żeby się tobą zajmować. - Akurat. Po prostu nikt mnie nie kocha i nikt nie chce. Z wyjątkiem Pepsi - Kogo? - Pepsi. Mojej nowej lalki – Dziewczynka pokazała Ani lalkę. Lalka był w złym stanie. Miała rozczochrane i brudne włosy. Potarganą sukienkę i wysmarowana buzię. - Gdzie ją znalazłaś – Zdziwiła się niania odkładając lalkę na łóżko koło dziewczynki. - Na strychu. Była w jakimś zamkniętym kufrze. - A skąd wzięłaś do niego klucze? - Leżały obok. Niania wyszła zabierając ze sobą tace ze śniadaniem. Popołudniu znalazła dziewczynkę w szklarni bawiącą się lalką. Laka była znowu w gorszym stanie. Jej twarzyczka robiła się trupio blada. Wieczorem Sami bawiła się w jadalni. Lalka znowu była brzydsza. Niania kładła dziewczynkę spać. Lalka leżała u jej boku. Dziewczynka szybko zasnęła. Rano gdy niania przyniosła śniadanie dziewczynce, ale gdy weszła do pokoju zobaczyła, że Sami siedziała na łóżku z pochyloną głową. Na rękach trzymała lalkę. Niania zbliżyła się i dotknęła ręką dziewczynkę, ale ta bezwładnie spadła na ziemię. Martwa. Lalka spadła po chwili po spadnięciu Sami. Drzwi się gwałtownie zamkneły zrobiło się ciemno i zimno w pokoju. Lalka stała się większa... Taka jak przęciętny dorosla wyjeła ze swojej kieszeni nóż z krwią Sami... Ania też zgineła. Ciało Ani i Sami znaleźli rodzice po dwuch dniach. Matka sami zaczeła płakać A ojciec powiedział -- I tak nie były potrzebne tylko utrudniały nam życie. Teraz trzeba schować tę lalkę do kuferka i niech czeka na następną "zabawkę"....

pisalo ze prawda

Offline

#21 01-05-2012 o 19h07

Dobra uczennica
Ariisaa
...
Wiadomości: 1 624

Angelika06 - teraz przez Ciebię nie będę mogła zasnąć XD


http://25.media.tumblr.com/tumblr_mcqdwl3ppd1qco8hho1_500.gif

Offline

#22 01-05-2012 o 19h08

Dobra uczennica
Angelika06
...
Wiadomości: 1 911

Sorki ale jak to przeczytalam to tez sie przestraszylam a ona chciala straszne historie

Ostatnio zmieniony przez Angelika06 (01-05-2012 o 19h08)

Offline

#23 01-05-2012 o 19h32

Nowa
Sinoa
...
Wiadomości: 30

W duchy wierzę. Zresztą nie tylko w duchy. A co do tych historyjek to nie najgorsze, tylko za krótkie i takie zwyczajne(?) ..


http://img22.otofotki.pl/obrazki/yt241_6.png

Offline

#24 01-05-2012 o 20h02

Nieśmiała
Kukukurka
...
Wiadomości: 164

Ja sama nie wiem czy wierzyć czy nie wierzyć, ale szanuje opinie innych. Dziś oglądałam program o zjawiskach paranormalnych i trochę mnie to przekonało. Cuż jedno jest pewne, dowiemy się tego dopiero po śmierci.


http://img22.otofotki.pl/obrazki/db434_3.png

Offline

#25 02-05-2012 o 12h11

Plotkara
Cluodo
...
Wiadomości: 1 318

Nie wierze zbytnio w to ,ale jeśli ktoś kazał mi by to zrobić aby udowadnić to nie dważtłam bym sobie rady z presją bo nie raz czyta się chistorią jak to duchy opentują ciało i rzucają tobą gdzie popadnie /theme/client/img/forum/smilies/neutral to daje do zastanowienia  /theme/client/img/forum/smilies/mad


http://desmond.imageshack.us/Himg443/scaled.php?server=443&amp;filename=cluodo2.jpg&amp;res=landing

Offline

Dyskusja zamknięta

Strony : 1 2 3 ... 7